czwartek, 24 stycznia 2013

miesiąc

Jest 24 stycznia. Minął już miesiąc od Świąt.
Przez jeden miesiąc obrót sprawy o 360 . Dobrze nie jest, ale zdałam sobie sprawę, że trzeba skończyć tą 'zabawę'. Bo po co czekać? Na co?
Ferie, prawie ich nie czuję. Za dużo wszystkiego na raz. Kolejnego razu nie będzie... tak, nie będzie.
Nie mam komu opowiedzieć tego wszystkiego. Nie mam nikogo aż tak podobnego do mnie trybem życia.
Spokój, tylko tego potrzebuję.

Nie ma nas.

niedziela, 20 stycznia 2013

3 2 1...

Zwykła niedziela. Zwykła? Zalana myślami. Wszystko jest zupełnie inne. Wszystko się zmieniło w jeden dzień. Jeden znaczący dzień, który zmienił dużo. Iść w to dalej, czy zostać na straconej pozycji ? Nie ufam nikomu, zmieniam mniemanie o ludziach. I wciąż pozostaje ta myśl: ''Co by było gdyby...'
Nie łatwo zapomnieć. Jak nie jedno, to drugie... Wciąż ten sam obraz przed oczyma. Ten najgorszy obraz zmienił wszystko w jednej chwili. I po co mi to było ? Iść  to dalej czy zostać ?
Już za późno, na zmiany...

No i co? O co tu chodzi? Chce, ale nie chce? Pamiętasz jeszcze przeszłość? Dlaczego tego nie zauważałam?