Jest 24 stycznia. Minął już miesiąc od Świąt.
Przez jeden miesiąc obrót sprawy o 360 . Dobrze nie jest, ale zdałam sobie sprawę, że trzeba skończyć tą 'zabawę'. Bo po co czekać? Na co?
Ferie, prawie ich nie czuję. Za dużo wszystkiego na raz. Kolejnego razu nie będzie... tak, nie będzie.
Nie mam komu opowiedzieć tego wszystkiego. Nie mam nikogo aż tak podobnego do mnie trybem życia.
Spokój, tylko tego potrzebuję.
Nie ma nas.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz