Nic, zero. Chyba w domu cały dzień, taka moja niedziela. Przez ostatnie dni wszystko mnie denerwowało i nadal denerwuje. 4 dni z rzędu to już będą. Wybrałam sobie prezenty na święta, takie praktyczne- farba do włosów i legginsy + coś jeszcze na pewno. Tylko tydzień i Święta! W ogóle nie czuje tej świątecznej atmosfery. Choinka ubrana, prezenty kupione, teraz tylko czekać.
I po co się starać? Ja to widzę, to celowe, może. Ale po co te ciągłe podchody? Po prostu zostaw mnie w spokoju.
I to jest dopiero rzeczywistość, ta prawdziwa.
niedziela, 16 grudnia 2012
sobota, 8 grudnia 2012
sobota
Wstać o 11.30 i się nie wyspać. Cały dzień nic-nierobienia, jedyne co lody w maku. Siostrzeńcy przyjechali i siostra :/ Chcę ciszy, tylko ciszy i spokoju.
Nawet jeśli, to co ? Moja sprawa, nie mieszaj się. 1 hejt, a Ty się przejmujesz ? W takim razie powodzenia dalej.
piątek, 7 grudnia 2012
Piątek!
Więc, tylko sobie siedzę i piszę, bo do szkoły się iść nie chciało, długi weekend mam c: Jest dopiero 10.30, więc nie wiem czy mam jak na razie jakieś plany. Zostałam wrobiona w rolę Gwiazdy w przedstawieniu kościelnym, a dziś spotkanie o 18.55 x.x
Jednak nic mi się nie chce.
I teraz żałuję, że nie wykorzystałam tej sytuacji. A teraz na nowo muszę pokazywać, że mi jednak jakoś zależy. Nie mogę się pozbyć tej myśli całe dnie. O co tu chodzi? Co to za uczucie?
Jednak nic mi się nie chce.
I teraz żałuję, że nie wykorzystałam tej sytuacji. A teraz na nowo muszę pokazywać, że mi jednak jakoś zależy. Nie mogę się pozbyć tej myśli całe dnie. O co tu chodzi? Co to za uczucie?
Rozpoczynam po raz drugi
Witam wszystkich. Jest to mój drugi blog, poświęcony w pewnej części mojemu życiu. Będę wstawiać zdjęcia i krótkie opisy dni. Mam nadzieję, że się Wam spodoba :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)